niedziela, 27 marca 2011

Willa Koala

Koniec pleneru. Dwa dni wspólnej pracy i zabawy, z dala od codziennych trosk, starczyły  aby w drodze powrotnej ekipa zgodnie westchnęła - nie wracajmy do domu, pojedźmy gdzieś jeszcze. Niestety jutro nie obudzimy się w willi "Koala", a szkoda, bo oprócz dobrej zabawy, można było dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Oto kilka z tych, które szczególnie sobie cenię :

"Jakby co, to mam wjazd na tani cukier"
 Dzięki Junior.

"Adam Małysz był jak zielona wyspa dla Polski w dobie kryzysu"
 Dziękuję Ci Telewizjo Polska.

"O, to też jest słabe" - powiedziała Marta po przeczytaniu kolejnego fragmentu
 mojego bloga. Dzięki Marta.

Dzięki Wam wszystkim, było naprawdę super :)

2 komentarze:

  1. hahah!! :))) A ten cukier to z jakiego źródła? Pewnie Junior bawi się w małego chemika i hydrolizuje sacharozę gdzieś po kątach ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, ale patrząc na Juniora nie zdziwiłbym się nawet, jeśli wyhodowałby go z brudnych skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń