niedziela, 8 maja 2011

Baranek pokonał Zło ?

Jest taka gra na konsolę - Fable. Chciałem kupić "dwójkę", ale stwierdziłem, że dwie stówki to trochę dużo jak na zabawkę, która po dwóch tygodniach mi się znudzi. Pomyślałem - poczekam aż stanieje. Staniała, najpierw na jakieś 120, później 79 chyba. Dalej czekałem. W zasadzie wiedziałem, że raczej już tańsza nie będzie, ale czekałem i biłem się z myślami, że przecież jest tyle bardziej pożytecznych rzeczy, które mógłbym robić, zamiast wciskania przycisków w padzie i gapienia się w ekran telewizora.

Gra jest wypas - o różnych stworach, dobrych i złych, są zamki i miasteczka, wróżki, trole, góry i lasy. Mieczem można pomachać, czar rzucić, po ryju dać, napić się browara w karczmie, a nawet laskę wyrwać. Generalnie czad. Główny bohater, w rolę którego się wcielamy, ma do wyboru dwie drogi do władzy i sławy - może zostać dobrym, szlachetnym, miłosiernym i kochanym przez lud władcą, albo złym, budzącym strach i odrazę, siejącym śmierć tyranem, którego posłuch małym też nie będzie...

Niestety nigdzie już nie można jej dostać. Najgorsze jest to, że nadal nie wiem, którą postacią wolałbym zostać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz