niedziela, 12 czerwca 2011

Dystanse

Wracałem do domu półtorej godziny na piechotę. Dopóki nie skupiałem się na tym, że daleko, ciemno i się nie chce, było ok. Kiedy tylko zacząłem o tym myśleć, wydawało mi się, że nie dam rady.
Widać jak się trochę mniej myśli, dużo więcej można zrobić.

3 komentarze:

  1. W kwestii myślenia (ponad normę) mam podobnie. Zgadzałoby się bardzo.

    ---
    A propos palucha, tych dwóch zdań o sobie, to w moim towarzystwie krążyło określenie na to "syndrom jastrzębia" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba myślenie poniżej normy. Zresztą zależy, co przyjąć za normę.

    OdpowiedzUsuń