czwartek, 23 czerwca 2011

Jeż

Wszyscy  popijali alkohol i rozmawiali. Głównie o tym co jest ładne, a co nie, co mądre, a co głupie, fajne, niefajne, etc. Mi trafiła się entuzjastyczna rozmowa o przewadze mycia się samą wodą bez mydła nad wersją standardową z mydłem. Ponoć skóra jest wtedy gładsza i odpowiednio nawilżona, w sensie, że jak bez mydła. O tym jak żyć, żeby było miło i się nie smucić, o uwalnianiu energii i że Polska to jednak nie Nepal.

Jeż przystanął i przez moment przysłuchiwał się. Jego twarz nie zdradzała żadnych emocji, nie powiedział nic i po chwili poszedł w swoją stronę. Na jego szczęście dla jeży nie ma mydła i różnicy pomiędzy Polską a Nepalem, że nie wspomnę o problemie uwalniania energii, bo w przeciwnym razie biedaczek musiałby zostać na dłużej i zająć jakieś stanowisko w dyskusji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz