środa, 24 sierpnia 2011

Gulasz z mózgu

W reklamie żarcia dla kota, wszystko - żarcie, kot i jego właścicielka - wygląda tak, że sam bym to zeżarł.

Nie bardzo wiem, co o tym myśleć. Za kotami nie przepadam, gulasik prezentuje się naprawdę nieźle, Pani jeszcze lepiej, no i kotka ma ślicznego...
W zasadzie sympatia do dwóch ostatnich to rzecz zupełnie normalna. Zastanawia mnie tylko, do czego jest w stanie namówić mnie baba z gulaszem. Czy mogą wcisnąć mi wszystko ?

Sukces speców od reklamy niewątpliwy, gulasz z mózgu popełniony.

niedziela, 21 sierpnia 2011

70 kmh

70 kmh na bajku to jest coś. Co prawda zjazdowcy cisną nawet setką, ale zwykły gość, na zwykłym rowerze - czysty odjazd !

W końcu człowiek czuje, że żyje. A nie te jebane kreski w tym jebanym komputerze.

środa, 17 sierpnia 2011

Frank

"Frank przekroczył kolejną psychologiczną barierę".
Nie przejmując się nikim i niczym. Po trupach, pewnie idzie po swoje.

A ja wciąż nie mogę tej jednej.
Jednak zdecydowanie lepiej być skurwysynem niż głupcem.