środa, 24 sierpnia 2011

Gulasz z mózgu

W reklamie żarcia dla kota, wszystko - żarcie, kot i jego właścicielka - wygląda tak, że sam bym to zeżarł.

Nie bardzo wiem, co o tym myśleć. Za kotami nie przepadam, gulasik prezentuje się naprawdę nieźle, Pani jeszcze lepiej, no i kotka ma ślicznego...
W zasadzie sympatia do dwóch ostatnich to rzecz zupełnie normalna. Zastanawia mnie tylko, do czego jest w stanie namówić mnie baba z gulaszem. Czy mogą wcisnąć mi wszystko ?

Sukces speców od reklamy niewątpliwy, gulasz z mózgu popełniony.

1 komentarz:

  1. Reklamy już przestają być prymitywne i nierzadko mają drugie dno. Wymagają od widza przemyślenia. Np. "Emocje" blogują pytanie w sprawie reklamy piżamki z Lidla i się zastanawia w notce, czy jak już sobie taką sprawi, to czy o poranku też się będzie musiała już budzić w pełnym makijażu? ;)

    OdpowiedzUsuń