środa, 19 października 2011

Obiad

Dziś spróbowałem ugotować sobie coś innego na obiad niż zwykle. Zwykle czyli raz na miesiąc, dwa. Coś innego czyli nie tzw. shita - makaron plus to co jest w lodówce.
Ostrzegam :  surowo-spalone pieczarki są bardzo niesmaczne, a jak się dotknie nagrzanych prętów piekarnika to robią się takie czerwono-białe bąble.
Makaron rulez.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz