niedziela, 5 lutego 2012

Kilka spraw

Jestem wyższy o dwa centymetry niż byłem. Nie wiem jak to możliwe, myślałem że w tym wieku się nie rośnie. Może się wyciągnąłem, ale nie, jeśli już to raczej mogłem się zgarbić. A może jednak się wyciągnąłem. W sumie to faktycznie ostatnio jakoś nie poznaję się. A co jak będę rósł dalej ?

Zapaliłem  papierosa po pięciu miesiącach niepalenia i w ogóle się tym nie przejąłem. Nie mam wyrzutów sumienia, że zmarnowałem ten czas i całą włożoną w to pracę. Dziwne, zawsze strasznie plułem sobie w brodę. Mam nadzieję, że nie wrócę do palenia, brrr.

Zamarzła mi woda w mieszkaniu, ale tylko ciepła w kuchni także luz. Poprzednie zimy zamarzała cała, to znaczy w kuchni nie było ani ciepłej ani zimnej, a w łazience była tylko zimna. Niewesoło, odmarzała wraz z nadejściem odwilży zalewając czasami sąsiadów. W zeszłym roku zdecydowałem więc oprócz dodatkowego ocieplenia założyć kabel grzewczy. Ów kabel wyposażony jest w termostat i włącza się, kiedy ten wskazuje temperaturę +3 na rurze. Wyłącza jak osiągnie +7. Rano odłączyłem go, bo przecież dni takie ciepłe ostatnio. Kiedy w południe chciałem umyć naczynia wody już nie było. Spoko, odpalę kabelek i raz dwa będzie po sprawie. Po godzinie grzania wyłączył się, czyli nagrzał rurki do +7. I nic. Ciekawe, zawsze mnie uczono, że woda powyżej zera jest cieczą, i tak faktycznie było. A tu proszę +7 i lód. Takie czasy. Woda w moim mieszkaniu kpi sobie z praw fizyki. Mars zrzuca na Ziemię kawałki skał, ja rosnę choć już dawno nie powinienem, Szkocja chce niepodległości a niektóre żółwie ponoć oddychają przez odbyt. Chociaż te to chyba zawsze tak miały.

Byłem dziś u rodziców. Mamine pierogi są najlepsze na świecie. Słucham Frisella i nie ma mnie tu. Dobrze, że niektóre rzeczy się nie zmieniają.

1 komentarz:

  1. pokonałeś mnie tymi żółwiami - leżę i kwiczę ;-)))

    OdpowiedzUsuń