piątek, 30 marca 2012

Wieczory

Dzisiaj obiecałem sobie, że to będzie mój wieczór. Myślałem o tym od rana, a w zasadzie od jakichś dwóch tygodni staram się wyrwać kilka chwil dla siebie. Nic nie załatwiam, zapominam o kilku sprawach, niczym się nie martwię i z nikim nie gadam. Nie ma mnie. Przydałoby się odpocząć przed snem, skoro budząc się czuję, jakbym położył się pięć minut wcześniej. Koło godziny 20-tej perspektywa ta wydawała się jeszcze całkiem realna. Niestety nie wyłączyłem telefonu i nie wylogowałem z poczty.

Skoczę tylko po ibuprom, szybki prysznic i mogę zaczynać upragniony odpoczynek. Co robili ludzie wieczorami kiedy nie było telefonów i internetu ? I czy w ogóle wieczory jeszcze istnieją ?

wtorek, 13 marca 2012

Australia

Próbuję wciąż wracać w te same "miejsca", ale one są już inne. Bardzo tęsknie za tym jakie były i boję się, że już nigdy nie będą takie same. Nadal nie potrafię się z tym pogodzić. One nie chcą odejść, a ja nie chcę ich puścić.
I tak się mordujemy.

Ponoć Australia jest tak daleko, że jak się tam wyjedzie, to się nie wraca.

poniedziałek, 12 marca 2012

Mikołaj

Dziś dowiedziałem się, że zostanę ojcem chrzestnym. Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość i jednocześnie trochę przestraszyła. Koniec żartów - trzeba będzie się ogarnąć. Może dobrze mi zrobi odrobina obowiązków i odpowiedzialności, na które sam pewnie bym się nie odważył. Dało mi to też sporo do myślenia. Całe szczęście, że niektóre rzeczy w moim życiu po prostu się dzieją, nie zależą do końca ode mnie i nie muszę rozkminiać ich na tysiąc sposobów, zanim się zdecyduję. Bum i już.

Mam nadzieję, że będę lepszym ojcem chrzestnym niż jestem w ogóle, Tomkiem.
W każdym bądź razie bardzo się postaram, Mikołaj, Ziooom :)

sobota, 3 marca 2012

Coś

Ponoć złe rzeczy mijają, a dobre powracają. Spojrzałem w głąb siebie i okazało się, że coś tam jest. Nie wiem czy to coś wróciło, czy minęło, a może zawsze tam było i zawsze będzie. To co to jest ?

Muszę wyjść z domu, ale i tak zawsze wracam. A może pójdę do łazienki i będę patrzył w lustro. I nie wyjdę dopóki się nie dowiem. Biedna łazienka, może tego nie wytrzymać. Jeszcze nikt tego nie wytrzymał.