niedziela, 22 lipca 2012

DH

- Nakuuuurwwiaaaasz !!! Dajesz, dajesz, dajesz, ogień !!!

Gość najeżdża na hopę z olbrzymią prędkością, leci kilka metrów, pełną dzidą wpada w zakręt, składa się i wkleja w bandę. Tej jednak nie starcza, rower zatrzymuje się na drzewie, On robiąc kilka fikołków nieco dalej. Momentalnie podnosi się i oszołomiony zabiera sprzęt z trasy.

- Dajesz ! Nic się nie stało, ciśniesz !
- Ale nie mam napędu !
- To nic, ale masz rower !

Ku własnemu zdziwieniu wskakuje z powrotem na piekielną maszynę i ładuje dalej w dół, jakby faktycznie nic się nie stało. Wszyscy biją brawo.

Było pięknie, pełen reset głowy, oby więcej takich wypadów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz