czwartek, 19 lipca 2012

Not for you

Siedzimy przy stole, stała grupa, pięć - sześć osób. Jest koło 13, czas na obiad. Można na chwilę oderwać się od monitora i pogadać, jak to jest chujowo i ile jeszcze pociągniemy. Ja mam kotlety od starych, do tego bułkę z lidla, jeszcze ciepłą i pomidory. Laski - sałaty i kiełki - norma, kumpel jakąś wszame od żony chyba. Wygląda średnio, wszama, żona lepiej. Bułkę smaruję almette o smaku pomidorów dojrzewających w słońcu. Ziom mówi : patrzcie, bułka z serkiem pomidorowym, do tego pomidory, jeszcze se keczupem polej. Wszyscy rechoczą.


Nie mogę już kurwa, nie wytrzymam dłużej. Już chyba dojrzałem, szkoda, że nie w słońcu.


http://www.youtube.com/watch?v=3NW7wYau1LY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz