poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Wczoraj zajebiście bałem się, że umrę i jak to wtedy będzie. To głupie, przecież wtedy nie będzie. Śmierć jest straszna tylko za życia. Na kacu czuję się okropnie i przychodzą naprawdę głupie myśli. Ale wieczór kawalerski był udany :)

Będę miał artroskopię, czy jakoś tak. Niby zwykły zabieg, skrobią łąkotkę. Nie wiem, mimo wszystko wolałbym cisnąć na nowym fullu po górkach. Lipa trochę, zamiast tego trzeba będzie nauczyć się chodzić o kulach. A właśnie - zbieram na wymarzonego lapierka http://www.lapierre-bikes.co.uk/mtb/all-mountain/zesty/zesty-314 . Dla ułatwienia powiem, że brakuje mi całej kwoty. Chętnych proszę o nie krępowanie się, cel naprawdę zbożny. W zamian mogę zaśpiewać, zatańczyć, zagrać na gitarze albo zrobić kilka zdjęć. Robię też niezłą jajecznicę z pomidorami. Czy za taką propozycję umieszczoną w internecie mogę mieć problemy, w sensie, że to bezprawne i jakiś organ państwowy będzie mnie za to ścigał ? W zasadzie handel wymienny to chyba pierwsza forma transakcji, może poza rozbiciem czaszki kamieniem, także nawiązuję raczej do jaśniejszych kart historii handlu.

W końcu temperatura odrobinę spadła, kropi deszcz. Otwieram okno na oścież, drzwi na korytarz, powietrze zaczyna krążyć. Silniejsze podmuchy ruszają zasłonami przynosząc zbawienne uczucie chłodu. To jedyny sposób, żeby nie zwariować. Mam nadzieję, że skuteczny.

2 komentarze:

  1. Na takim rowerze bez pedałów to chyba musi się trudno jeździć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. he, faktycznie rowery od pewnej półki sprzedawane są bez pedałów. To jakbyś poszedł do salonu porsche i żeby wyjechać 911-tką musiał dokupić koła :) Ciekawy zabieg marketingowy

    OdpowiedzUsuń