środa, 26 września 2012

" - Serce to rzecz, której Ty sam nie rozumiesz ?
  - Czasami - odparłem. - Czasami rozumiem je dopiero po jakimś czasie. Często, gdy jest już za późno. A najczęściej wcale o nim nie pamiętam. Dlatego tak łatwo się gubię.
  - To Twoje serce nie jest doskonałe (...)
  - Masz rację. Nie jest doskonałe - powiedziałem. - Ale zostawia po sobie ślad. Idąc za tym śladem, mogę przejść jeszcze raz tą samą drogą. Jak po śladach zostawionych na śniegu.
  - Dokąd prowadzą te ślady ?
  - Do samego siebie odpowiedziałem. - Takie właśnie jest serce. Bez niego nie ma już żadnej drogi."

Haruki Murakami  "Koniec świata i Hard-boiled Wonderland"
 
Od morza wieje mocny wiatr, gnąc potężne drzewa niczym zapałki. Stare miasto odbija się w czarnej tafli wody, tworząc wraz z plątaniną dźwięków piękną i szaloną mozaikę. Wszystko zdaje się być inne, nowe i obce. Wiem, że już nigdy nie będzie tak, jak przedtem. Cholernie ciężko zostawia się cząstkę siebie, nawet po to by móc pójść dalej.

Jeśli życie faktycznie dzieli się na etapy, to w moim właśnie zaczyna się nowy.

Dubrovnik, wrzesień 2012.