wtorek, 28 maja 2013

Modem świeci na niebiesko. Od aneksu jest tylko gorzej, transfer szaleje, zrywa połączenie. Oddałem 9 butelek i wziąłem dwa czeskie piwka - 3,80, pyli się. Tylko trochę mało.

Za 9 dni egzamin, uprawnienia zawodowe. Zdam to kurwa, zawsze myślałem, że nigdy tego nie zrobię. W końcu będę mógł spokojnie wyjechać na zmywak do UK.

Coraz więcej przejeżdżam na jednym kole. Jest dobrze, warto ćwiczyć.

Loguje się wiele razy dziennie. Odebrane, poczta przychodząca, statystki, źródła ruchu, reklamy, spam, odwiedzili Cię, odwiedziłeś Ich. Nieważne, ważne, że ktoś pisze.

Jest lepiej.

Modem świeci na niebiesko. Śnisz mi się od jakiegoś czasu niemal co noc.


poniedziałek, 13 maja 2013

Obdzwoniłem rodzinę i kumpli :

- Słuchaj, nie wierzę, cały syf z pracą i kasą z ostatniego roku, skończył się w jeden poranek. Jeden pieprzony poranek, jak w amerykańskim filmie. Niemożliwe ! Gość oddał mi kasę, chwilę później zadzwoniła babka :

- Jest Pan nadal zainteresowany pracą u Nas ?
- Yyy, zaskoczyła mnie Pani. Tak jestem.
- To może Pan zaczynać od poniedziałku.

Nie ogarniałem tego co się dzieje. Uczucie nie do opisania.

Cztery godziny później, robiąc przerwę w podjeździe na Wielką Sowę, odbieram telefon :

- Bardzo mi przykro i serdecznie przepraszam, ale jednak nie możemy nawiązać współpracy.
- Zaskoczyła mnie Pani jeszcze bardziej niż rano.

Nawet się nie wkurwiłem. Chwilę pomilczałem i pojechaliśmy dalej.
Zjazd z Sowy czerwonym szlakiem to mistrzostwo świata.

Powiedziałbym - tandetna i naciągana historyjka, a jednak.